KAMILOS i GIGAWOLF prezentują, opisują i szydzą... a to wszystko bez cenzury i jakichkolwiek zahamowań.
Kategorie: Wszystkie | Cięte | Inne | Ludzie | Recenzje | Wydarzenia
RSS

Recenzje

piątek, 10 czerwca 2011

Nie będę pisał o fabule gry, bo mogę popsuć niektórym zabawę z grą. Polecam czytanie dialogów, niektóre wypowiedzi, tak jak to było w przypadku pierwszego Wiedźmina, potrafią wywołać uśmiech. Nie obyło się bez przekleństw i nagości, jedną z nowości jest to, że nie otrzymujemy już kart kobiet, z którymi się przespaliśmy.

wiedźmin 2 zabójcy królów

Grafika w nowym Wiedźminie jest ładna, powiedziałbym nawet, że piękna, płynna i co ważne nie wczytują się już, co chwila poszczególne lokacje, jak to było wcześniej np. przy wchodzeniu do karczmy, w niektórych momentach widać nawet chropowate pory na twarzy Geralda.

Świat, jaki został na oddany do dyspozycji jest oczywiście otwarty, można go sobie zwiedzić wzdłuż i wszerz oczywiście, jeżeli coś nas nie ukatrupi przedtem. Otoczenie jest odwzorowane dość szczegółowo nawet na średnich ustawieniach grafiki a animacja wody i ruchy roślin spowodowane wiatrem są płynne.

Największą i najważniejszą zmianą jest system walki i sterowania. Postacią sterujemy za pomocą klawiatury, kamerą przy pomocy myszy, niema możliwości zmiany trybu sterowania jak to było w pierwszej odsłonie. Nowy system sterowania daje nam większą władzę nad postacią zarówno w walce jak i po za nią, sama walka nie skłania się już do naciskania przycisku myszy w odpowiednim momencie. Aby wiedźmin zrobił blok lub unik musimy nacisnąć odpowiedni klawisz, walka z kilkoma przeciwnikami nie jest już taka łatwa, nie przełączamy się pomiędzy silnym a grupowym stylem walki.

Do samej walki musimy się przygotować wcześniej, eliksiry pijemy tylko w trybie medytacji, do którego można wejść prawie wszędzie gdzie jest bezpiecznie (nie ma wrogów w pobliżu), gdy podczas walki eliksir przestanie działać musimy poradzić sobie bez niego. Jestem już na początku trzeciego aktu (gra dzieli się na prolog, pierwszy, drugi i trzeci akt i epilog), ale nie przypominam sobie walki bez użycia znaków i/lub petard. Walka daje teraz więcej emocji i satysfakcji a pokonanie mini bossa czy bossa potrafi uszczęśliwić człowieka.

Miałem nie pisać o fabule, ale jednak napiszę tylko tyle, że jest więcej nawiązań do książki niż w poprzedniej części, pojawia się więcej postaci z książki, nie trzeba jednak jej czytać żeby czerpać przyjemność z gry.

Kolejną ważną zmianą jest drzewko umiejętności, które ma trzy gałęzie, z czego trzy są bardzo rozbudowane, a odnoszą się do bohatera, umiejętności magicznych (znaki), alchemii (zielarstwo) i szermierki, nie ma już podziału na styl silny, szybki i grupowy, nie ma też podziału na style walki mieczem stalowym i srebrnym tylko jeden – szermierka.

Polecam grę w Wiedźmina 2 – zabójcy królów, jeżeli uważacie, że pierwsza część była świetna to druga jest naprawdę zajebista.

wtorek, 05 kwietnia 2011

Crytek Studios (producent) I Electronic Arts Inc. (wydawca/dystrybutor) 22 marca 2011r. (25 marca premiera w Polsce) zaszczycili nas drugą odsłoną wspaniałej gry, która biła rozmaite rekordy od gry walności, ilości sprzedanych egzemplarzy przez wspaniałą grafikę do wygórowanych wymagań sprzętowych. Nowoczesna technologia pozwalająca na niemożliwe, nowe oblicze wojny i walki z wrogo nastawioną rasą obcych, dynamiczna i efektowna walka… Crysis!

Który gracz nie słyszał o tym tytule? Który chciałby zagrać, ale nie może, ponieważ ma za słaby sprzęt? Otóż muszę stwierdzić, że dwójka nie obciążyłam tak mojego komputera jak jedynka, jest to dobra wiadomość, w sumie jedyną złą wiadomością, która odnosi się do tej gry to problemu z multiplayerem w wersji PC.

Dalej jest już tylko dobrze, rozgrywka toczy się na terenie zniszczonego Nowego Jorku, nasz bohater prawie umiera na samym początku gry, później okazuje się, że jego życie uratowała stary znajomy Prorok (Prophet) i podarował nam swój nanokombinezon drugie generacji i palnął sobie w łeb! Atak jak mówiłem, dalej jest już tylko lepiej, bo zostajemy wrzuceni w środek walki pomiędzy ludźmi, obcymi i ludźmi. Dwa razy ludźmi a to, dlatego że pewna grupa ludzi chce dostać w swoje ręce nasz kombinezon i wykorzystać go dla własnych celów.

Tyle o fabule, ciekawscy jakoś znajdą sposób żeby zagrać i dowiedzieć się reszty. Do dyspozycji mamy kilka broni, słabszych i mocniejszych, ładunki wybuchowe i granaty, jak na razie moja ulubiona broń to przenośny CKM. Spotkamy też nowych wrogów, bardziej humanoidalnych niż w pierwszej części, ale niemniej wkurwiających, niektórzy padają po połowie magazynka inni po strzale w głowę a ci bardziej uparci po trzech trafieniach z wyrzutni rakiet a zdarzają się jeszcze bardziej uparte skurwysyny.

Powinienem sam porobić jakieś zrzuty i filmiki z gry jednak moja leniwość wygrała po raz kolejny i nawet nie szukałem programu, który by mi pomógł w nakręceniu i zmontowaniu filmu z gry, ale znalazłem w Internecie materiały z gry.

Podsumowując: gra jak najbardziej warta uwagi i każdy bardziej lub mniej szanujący się gracz powinien w nią zagrać. Grafika jest wspaniała, przy czym sama gra chodzi płynniej niż wcześniejsza odsłona, a przynajmniej na moim sprzęcie, walka daje dużo wrażeń, sterowanie jest intuicyjne, co sprawia, że gra się jeszcze lepiej, przełączanie się pomiędzy trybami kombinezonu jest według mnie łatwiejsze niż poprzednio. Tak samo jak w pierwszej części możemy usprawnić broń za pomocą celowników, powiększonych magazynków, granatnika itd. nowością jest możliwość usprawnienia kombinezonu! Stajemy się dzięki temu szybsi, silniejsi i wytrzymalsi, dzięki czemu możemy siać jeszcze większy rozpidziel! Ocena: bardzo pozytywna.

sobota, 04 grudnia 2010

Dziś kolejny lekki temat z moje j strony, tak jak zapowiadałem recenzja gry nie najnowszej, bo data wydania gry w Polsce to październik 2009r., ale wartej uwagi.

Nie wiem jak poprzednie części serii, ale ta jest świetna, nie zła fabuła, parę ciekawych pomysłów, dobre sceny wali i ładna grafika.

Co do wymagań się wypowiadać nie będę, bo różnie źródła różnie podają, według popularnego portalu o grach to: Core 2 Duo 2.6 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 9 GB HDD, Windows XP/Vista, podpis pod trailer’em podaje inne, mi działało bezproblemowo.

Co do fabuły to akcja rozgrywa się w krainie Rivellon, wcielamy się w pogromcę smoków, który bardzo szybko staje się z łowcy zwierzyną, czyli zmienia się w smoczego rycerza, który może przybrać postać smoka. Zwiedzamy sobie dość ładną krainę, wyżynamy hordy wrogów, pomagamy innym itp. itd. jak to, w RPG.

Gra oferuje na szeroki wachlarz możliwości rozwoju naszej postaci, wiele umiejętności takich jak walka bronią białą, łucznictwo, magia, czytanie w myślach i wiele innych przydatnych w grze umiejętności, które ułatwiają nam eksterminacje różnej maści wrogów.

Gra zajęła mi trochę czasu, niestety po zakończeniu gry nie wyświetliły się żadne statystyki odnośnie czasu gry, pokonanych przeciwników, wykonanych zadań itp. a szkoda, miał bym się, czym chwalić. Większych błędów się nie dopatrzyłem, chociaż dziwnym jest to, że gdy grałem parę godzin bez przerwy wyskakiwały drobne błędy, kwadrans przerwy i gra znowu chodziła bez zarzutu. Kwestię sprzętu wykluczyłem, nawet sprawdzałem temperaturę procesorów i była w normie, Crysis grzał mi grafikę, ale nie wpływało to na grę, może jest to sprawka mojego częstego wchodzenia do menu i masy zapisów stanu gry.

Gra oczywiście oferuje nam kilka poziomów trudności jednak rozpoczynając każdy następny rozdział miałem wrażenie jak by poziom trudności skakał o dwa w górę, pyk, pyk, pach, pach i nie żyję! Walka z jednym czy dwoma przeciwnikami sprawiała trudności a często się zdarza, że rzuca się na nas czterech, pięciu wrogów, tak jak z dresami w grupie to cwaniaki. Po kilkudziesięciu zgonach i masie leczniczych eliksirów osiągamy poziom równy z wrogami i w tym momencie mamy ustawiony przez nas poziom trudności, jak osiągniemy poziom wyższy o trzy, cztery punkty wyższy od przeciwników spokojnie możemy rzucać się nawet na sześciu, siedmiu przeciwników.

Moje końcowe zdanie jest takie, że gra warta uwagi, zapewniła mi kilkadziesiąt godzin zabawy, parę śmiesznych sytuacji i kilka dość denerwujących momentów, (np. gdy dziesiąty raz w ciągu pół godziny gry zabił mnie zwykły szkielet).postać człowieka

postać smoka

środa, 16 czerwca 2010

„Drodzy moskwianie i goście stolicy!

Moskiewskie metro to system transportu, którego użytkowanie wiąże się z podwyższonym ryzykiem.

[Informacja w wagonie moskiewskiego metra]

Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła.

Chan”

 

Tymi słowami rozpoczyna się książka „Metro 2033” Dmitry Glukhovskyiego, nie mniej ciekawie rozpoczyna się gra oparta na tej właśnie książce. Zaczynamy podobnie jak w książce, w post apokaliptycznym świecie na stacji metra. /Tu skończę porównywanie gry z książką./ Pierwszą walkę przyjdzie nam stoczyć bardzo szybko, po krótkiej scence, otwarciu drzwi i przejściu paru kroków zostajemy rzuceni na głęboką wodę, jednak nie na długo, ponieważ okazuje się, że jest to tak jak by wprowadzenie (może to mało trafne określenie, ale trudno). Prawdziwą rozgrywkę zaczynamy na Wognie naszej „rodzimej” stacji, kilka rozmów i ruszamy przywitać nowego gościa stacji i tu się zaczynają kłopoty, gdyż powitanie przerywa nam atak mutantów, ok. 3-metrowych szczurów.

O tak! Naszym głównym i chyba najczęściej spotykanym przeciwnikiem są bardzo wyrośnięte szczury, chodzące na…hmmm…i czterech i dwóch nogach. Nie ma, co się śmiać, że atakują nas przerośnięte gryzonie, przeciwnicy w grze są bardziej wytrzymali niż w innych grach, nie raz nie starczyło mi magazynka w Kałachu żeby ubić skurwiela. Zdarzają się też inne mutanty, podobne do nie wiem, czego, na powierzchni trzeba uważać, aby nie zostać przekąską latających mutantów, w grze nazywanych demonami, oczywiście zdarza nam się walczyć z ludźmi.

Nie jest to S.T.A.L.K.E.R., choć pierwsze wrażenia, bądź filmiki zamieszczone w Internecie mogłyby tak sugerować, jest to zupełnie inna gra, choć czasem klimat bardzo podobny, zapewne za sprawą THQ.

Co mamy do obrony? Bo o ataku raczej nie można mówić. Sprawa wygląda tak, że w większości przypadków to my jesteśmy atakowani, a nieatakujący, a do obrony mamy oczywiście nóż, rewolwer, AK-27, strzelbę (po różnych przeróbkach zależnie od postępu w grze i naszych funduszy), noże do rzucania, karabiny pneumatyczne na stalowe kulki i strzały, granaty i granaty samoprzyczepne domowej roboty. Jako że większość akcji rozgrywa się w ciemnościach mamy do dyspozycji standardowo latarkę no i noktowizor, baterie do tych dwóch gadżetów ładujemy ręcznie, inaczej będziemy chodzić na wyczucie. Walutą w grze są naboje do AK-47, tak zwana złota amunicja, bądź kulki. Kupić za nie możemy zwykłe naboje (słabsze, ale pięciozłotówkami się do przestępców nie strzela), noże do rzucania, strzały i kulki do broni pneumatycznej, broń, pancerze, apteczki i filtry do maski gazowej. Tak maska gazowa! Niektóre pomieszczenia, tunele trzeba zwiedzać w masce gazowej, a na powierzchni jest to obowiązek, filtry możemy też znaleźć w różnych miejscach, ważne jest, aby mieć ich zawsze kilka przy sobie, zwłaszcza na powierzchni, gdyż szybko się zużywają, a i sama maska może ulec uszkodzeniu w starciu z wrogiem i trzeba będzie znaleźć sobie nową.

Tyle by było już tego, czas na to jak się gra, a gra się bardzo fajnie, gra nie jest taka prosta, na jaką by się wydawało. Kto czyta moje notki na Blipie, wie, że miałem małe problemy, wydawało by się że na początku zawsze jakieś są, ale nie do połowy gry albo i dalej, możecie sobie mówić że nie potrafię grać, jak byście widzieli jak przechodziłem inne gry i w jakim czasie to zmienili byście zdanie! Nie ma łatwo! Amunicji mało (jak zawsze) a potwory nie chcą zdychać, a gdy myśli się, że to koniec natarcia wyskakuje następna fala (tak jak z powodzią w tym roku, niby koniec a tu druga fala).

Zdjęcia zapożyczone ze znanego portalu o grach, a to, dlatego że zrzuty ekranu jakoś nie chciały mi wychodzić, no i filmik, nie jest to ten, którego długo szukałem z zapowiedzi gry, ale też jest dobry.

Nie wiem, czemu ale jak widzę takie ostrzeżenie to wiem, że gra będzie fajna (a przynajmniej mam taką nadzieję). Cieszy mnie fakt, że w grach coraz częściej zwraca się uwagę na zażywanie narkotyków, picie alkoholu, sex i tym podobne przyziemne rzeczy.

No to teraz obiecany zwiastun gry.

Tagi: gry recenzje
20:19, kamilos_02 , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 czerwca 2010

Chyba każdy zna serię spod znaku Konami. Czy to z konsoli, czy z peceta. Od pierwszej części PES zagościł w sercach piłkarskich kibiców spychając FIFĘ na dalszy plan. Porażał swym realizmem. Zachęcał grywalnością.

Jeśli nie jesteś fanem serii PES… to możesz spokojnie wrócić do przeglądania Red Tuba, chyba że mamusia jest obok. Jeśli od lat interesujesz się tą serią gry… mam doskonałą wiadomość. Za chwilę PES 2011, a dokładnie jesienią!!!

A zakładam się, że kto grał cały czas w PES-a 2010 na pewno ma rozklekotanego pada- więc moja sugestia to uzbierać na kolejnego, bo zapowiada się czysty rozpiździel na boisku. Nie lada gratka, kiedy przy kolejnym zimnym piwku można strzelać gole swoim kumplom, którzy nie mogą wyjść z podziwu jak ty to zrobiłeś. To nie jest recenzja, to jest obwieszczenie. O PES-ie można powiedzieć tylko jedno słowo- Mistrzostwo. Magnetyzm tej gry tak działa, że mam nadzieję, iż macie nie wybrane urlopy, jeszcze ostry wzrok i popsute zegarki w domach, by nie załamać się liczbą godzin spędzonych na zielonej murawie.

Co się zresztą będę dużo rozpisywać… Po prostu przygotujcie sąsiadów na chóralne śpiewy, i gromki odgłos lecących przekleństw. Idzie nowe, idzie lepsze…

gigawolf

czwartek, 20 maja 2010

Miało być recenzja gry no to jest, dokładniej to recenzja Assassins Creed II.

4 marca była premiera PC-towej wersji drugiej części przygód Desmonda, a właściwie to jego przodka Ezio Auditore de Firenze, chociaż też nie do końca.

Jak na razie to jestem na początku gry, zacząłem zwiedzać Wenecje (wszędzie jest kurwa woda jak bym miał jej mało w rzeczywistości), mogę jednak już powiedzieć że warto zagrać w tę grę, czy jest lepsza od jedynki, to powiem jak ją ukończę. Jest kilka ciekawych nowości jak np. bronie, które możemy kupować, podnosić z ziemi od zabitych przeciwników (później trzeba ja wyrzucić), zbroje też można kupować, po części, ale co ważniejsze można, a nawet trzeba je naprawiać. Arsenał jest Doś pokaźny, szable , miecze, sztylety, młoty, noże do rzucania, dwa ukryte ostrza, jedno z nich można zatruć (przynajmniej na moim etapie gry), bomby dymne, rękawica z ćwiekami… Uzbrojenie i zbroje można nabyć u kowalni, u lekarza można się wyleczyć i kupić lekarstwo i truciznę (bardzo udana nowość), u krawca można przefarbować ubranie, u malarzy kupić obrazy do Willi w której „mieszkamy” i mapy na których są zaznaczone szkatuły z florenami.

Jeżeli chodzi o sam sposób gry jest zbliżony do pierwszej części, doszło kilka nowych ruchów, ciekawe jest to, że Desmond uczy się od Ezio wszystkiego, jak na razie miałem okazję skakać Desmondem po skrzyniach w magazynie i bez pomocy Animusa wcielić się w starego przyjaciela Altamira, ciekawe prawda, z tego, co mówili nowi przyjaciele – inni Assasyami – jest to objaw swoistej psychozy spowodowanej pobytem w Animusie.

Grafika jest świetna, ale mogłaby być lepsza, jak to zauważył jeden z, krakerów, który złamał zabezpieczenia gry, więcej uwagi mogli poświęcić grze a nie jej zabezpieczeniom. W grze jest dużo biegania, skakania i pływania, miasta są duże, naprawdę duże i wyglądają zachwycająco, się z tym postarali.

Oprócz głównego wątku, czyli eliminacji najgroźniejszych wrogów, możemy przeszukać grobowce innych Assasynów, zdobywać karty kodeksu, ścigać się po dachach, zbierać zlecenia na pobicie i morderstwo, szukać piór (w jedynce była flagi tu są czarne pióra), statek rzymskich bogów (tylko na terenie Willi Auditore), wszystkie zdobyte przedmioty możemy przeglądać właśnie w Willi, również broń i zbroję.

Co tu jeszcze powiedzieć o grze??? Może dodam jeszcze jedną krótką notkę jak przejdę całość, na razie to tyle.

PS się miał wysrać na tym krzyżu

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Gry MMO

Ranking i toplista blogów i stron

Najlepsze Blogi

Blogowisko.org